Nie chcesz vss? Zmień na svn.
Tytułowy vss, to oczywiście Visual SourceSafe - najbardziej znienawidzony na świecie system kontroli wersji. Nie będę wdawał się w polemiki jak (nie)dobry to system, chciałem tylko pokazać, że można od niego uciec nie tracąc swoich repozytoriów
Krótka instrukcja:
Ze strony
http://www.pumacode.org/projects/vss2svn/ ściągamy programik o wymownej nazwie vss2svn. Numer wersji (0.11.0 Alpha 1) nie nastraja optymistycznie, ale nie napotkałem problemów :)
1) Z linii komend Wykonujemy polecenie:
vss2svn.exe --vssdir C:\VSS
gdzie c:\vss to ścieżka do naszego archiwum VSS i po któtszym lub dłuższym czasie mamy plik dump...
2) ...który możemy zaimportować do svn:
svnadmin load svn://localhost <vss2svn-dumpfile.txt
Jeśli w repozytorium vss mieliśmy kilka projektów, to wcześniej dobrze jest podzielić plik dump na projekty, a to ostatnio opisał
Procent.