Witaj na Zine.net online Zaloguj się | Rejestracja | Pomoc

Sztuka dawania feedbacku

Szkolenia miękkie i pozytywny feedback
Zauważyłam w ostatnim czasie wysyp tzw. szkoleń miękkich. Sama w nich uczestniczę, moi współpracownicy, wielu krewnych i znajomych królika... W trakcie takich szkoleń często przewijają się tematy managementu, komunikacji i pozytywnej informacji zwrotnej.

To, iż ostatnia kwestia znajduje sie w agendzie szkoleń powodowane jest oczywiście faktem, iż ludzie chętniej słyszą o sobie dobre rzeczy. Pozytywny feedback ma na celu znalezienie dobrego we wszystkim, co oferuje pracownik, odniesienie się do pozytywów i oczywiście łagodne przekazanie tej informacji. Kierownicy nie chcą przecież nikogo stresować, a optymizm jest podobno zaraźliwy.

Natomiast rzeczywistość...
Jednak moim skromnym zdaniem nie jest prawdą, iż jedyny feedback jaki dostają pracownicy jest negatywny. Postawiłabym dużo pieniędzy na stwierdzenie, iż najczęściej padającymi zdaniami w pracy biurowej (oczywiście prócz  przekleństw) są sentencje w stylu: "Good job". Pytanie czy słowa te są szczere i poparte konkretnymi osiągnięciami, czy może ich celem jest jedynie podniesienie morale i stworzenie dobrej atmosfery.

Innym aspektem jest fakt, iż pracownicy dostają informację zwrotną najczęściej (jeśli w ogóle) w formie rocznego podsumowania. Oznacza to, iż dowiadują się o rozdźwięku między własną oceną pracy a oceną managera dopiero po pewnym czasie. Nie trzeba nawet wspominać, że pracownik nie jest przygotowany na zarzuty, gdyż minął rok, i do tej pory nikt mu nie mowił, że coś jest nie tak. Pracodawca z kolei rzadko kiedy ma w zanadrzu jakieś merytoryczne argumenty, czy konkretne wpadki. Nie zapisuje ich w ciągu roku, ma po swojej stronie jedynie przeczucie, np. że nie do końca dobrze ocenia pracę członka swojego zespołu.

Moja rada dla managerów
Proszę apeluje: zacznijcie od dawania jakiegokolwiek regularnego feedbacku. Zacznijcie od częstego oceniania pracy i równie częstego informowania o wynikach tej oceny - niezależnie od tego czy jest ona pozytywna czy negatywna. Nie skaczcie od razu na głęboką wodę, chcąc na siłę znaleźć coś dobrego. Jeśli chcecie być świetnymi managerami, świetnymi szefami, nauczcie się tego razem ze swoimi pracownikami.

Początkowo nie bawcie się w całe koło zabezpieczania relacji, konstruktywną krytykę, komunikaty ja, czy eufemizmy. Skupcie się na tym by informacja była i by ją przekazać. Niech to początkowo będzie nawet marudzenie i brak argumentów merytorycznych, a jedynie sygnał: "OK", "Nie OK". To wystarczy by pracownik dowiedział się jakie macie odczucie co do jego pracy. Wtedy może sam do was przyjść i zapytać co jest nie tak, sprawa potoczy sie dalej. Nad formą możecie popracować następnym razem.

Nie zakładajcie, że jeśli ktoś ciągle cos chrzani, to o tym wie i robi tak wciąż tylko dlatego, by was zdenerwować. Poinformujcie o tym co jest źle i ile jest jeszcze szans na pomyłki. Jest duże prawdopodobieństwo, że pracownik nie zdaje sobie sprawy z popełnianych błędów, bo... nie ma informacji zwrotnej. Z negatywnych doświadczeń płynie nauka. Nie uczymy się tak wiele z sytuacji, gdy wszystko jest w porządku.

Oczywiście feedback pozytywny również jest ważny, ale tylko wtedy, gdy ma on pokrycie w rzeczywistości. Dla inteligentnego pracownika bez kompleksów ciągłe powtarzanie przez szefa słów: "Good job" odnosi odwrotny skutek, niż zakładane podniesione morale. A jeśli zakładacie brak inteligencji lub kompleksy u pracownika, to jak to świadczy o was managerach?

Opublikowane 20 lutego 2011 15:45 przez fusion

Komentarze:

21 lutego 2011 12:45 by mgrzeg

# re: Sztuka dawania feedbacku

Wyczuwam w tym poście osobiste doświadczenia... ale zapewne się mylę :)

Odnośnie meritum, to 'zasadniczo' jestem za tym, żeby ze sobą rozmawiać i przekazywać swoje uczucia, potrzeby, doświadczenia, wiedzę...

22 lutego 2011 09:32 by fusion

# re: Sztuka dawania feedbacku

Jak najbardziej osobiste :) choć nie tylko własne. Zresztą w takich sprawach ciężko pisac o zjawisku, którego się samemu nie przeżyło.

Komentarze anonimowe wyłączone