Teched 2008 - cz.II.
Przyszła pora opisac wydarzenia środy i czwartku
Środa - to było to, co tygrysy lubią najbardziej. Najpierw Bob Beauchemin poopowiadał o Extended Events i bardzo mnie ucieszył, bo przykłady pokazane w książe, której jestem autorem razem z Pawłem i Marcinem (ukaże się w grudniu tego roku) , były bardzo podobne do jego zapisków. Poza tym Bob był świetny, na luzie, ale wiedzę ma ogromną.
Drugi wykład spędziłem z K.Tripp na jej sesji o 'Worse SQL Server practices expoxed, part I). Powiedziała w sumie wszystko to co wiem, ale zrobiła to po prostu genialnie - prosto, łatwo, łopatologicznie. Tak samo wyglądała II część poświęcona 'najgorszym praktykom'. I teraz uwaga - najlepszy wykłąd jaki słyszałem na TechEd był autorstwa Maćka Pileckiego - 'Where is my memory?'. Wytrawni gracze zauważą brak słowa 'Dude' w tytule sesji. No cóz, kazano, to autor usunął. Sesja była na poziomie 500, demo doskonałe a Maciek genialny. Wielkie brawa dla Maćka!!! Zresztą, wieczorem wznieśliśmy za to solidne toasty na spotkaniu (Country drinks) sprawnie zorganizowanym przez polski oddział Microsoft.
Czwartek - dzisiaj miałem dyżur (ostatni) w laboratorium i mnóstwo ludzi! Po dyżurze pora było zrobić zakupy i... dzień się skończył. Wieczorem jescze tylko spotkanie dla Influencerów, MCT. Miałem okazję zamienić kilka słów (wreszcie) ze znajomym jeszcze z PASS - Charlie Hanania i świetnym Gheorghem Dobrea.
Piątek - mnie ominął, spędziłem w samolocie
Podsumowanie: WARTO, WARTO, WARTO - kto może niech jedzie!!!!
Dziękuje Pawłowi P. , że mnie skusił
Dziękuję Konradowi, Maćkowi i Pawłowi Z. za to, że wytrzymali :)