Kontynuując myśl napoczętą w poprzednim wpisie przeniosę się ze swoimi rozważaniami na grunt grup offline. I już na wstępie wysunę śmiałą tezę, że obecna sytuacja gospodarcza na świecie sprzyja ruchom społecznościowym, w tym grupom offline.
Pomijając moje osobiste przemyślenia dotyczące 'kryzysu', czy też 'Kryzysu', spróbuję przejść od razu do namacalno-zauważalnych skutków.
W mediach pojawiają się informacje dotyczące zamrażania rekrutacji, a także likwidacji stanowisk pracy. Wszyscy czytali o cięciach Microsoftu, choć pojawiają się również głosy optymistyczne, wedle których sektor IT w ogóle nie zostanie dotknięty przez recesję. Jestem przekonany, że rzadko kto z branży uwierzy w to, że jego nic nie dotknie, tym bardziej, że na forach pojawiają się wątki, z których jasno wynika, że nie jesteśmy grupą specjalnie uprzywilejowaną, a może tylko w nieznacznie lepszej sytuacji.
I tak jak ponad dwa lata temu mówił Peter Schiff (Gutek, dzięki za link!), ja też jestem zdania, że trzeba się z obecną sytuacją pogodzić i ją po prostu przyjąć. Rynek pracy się zepsuje, co do tego nikt chyba nie ma najmniejszych wątpliwości. A w takiej sytuacji najlepsze, co możemy zrobić, to starać się o to, aby w potencjalnej rozmowie rekrutacyjnej móc się jak najlepiej zaprezentować. Firmy się reorganizują, restrukturyzują i następują wewnętrzne ruchy robaczkowe. To jest czas na inwestowanie w siebie, poszerzanie istniejących i zdobywanie nowych umiejętności. Zarówno tych technicznych, jak i miękkich - związanych z pracą w grupie, prowadzenia prezentacji, czy sprawnego formułowania myśli na piśmie. I wracając do mojej poprzedniej notki - gdzie szybciej, taniej i skuteczniej można to osiągnąć, jak nie właśnie w ramach spotkań grup offline??? Niektórzy już to dostrzegają i coraz cieplej patrzą na swój udział w spotkaniach grup, czy zaangażowaniu się w powstanie nowych.
Trzeba pamiętać również, że grupy offline i społeczności online to miejsca, gdzie ludzie kontaktują się ze sobą i zawierają bliskie znajomości. Bardzo cenne znajomości, bo dzięki nim grupowicze poszerzają swoją sieć potencjalnych pracowników / pracodawców / współpracowników, czyli miejsca, w którym przyjdzie im żyć i funkcjonować. "Liga rządzi, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi!".
I właśnie te aspekty działania grup są obecnie bardzo atrakcyjne dla każdego z branży. Dla każdego, kto zastanawia się nad swoją przyszłością.
Jednak grupy to nie tylko sami ludzie. To także cele, jakie stawiają przed sobą grupowicze do realizacji, a tu nierzadko zaczynają pojawiać się pieniądze. I w tym miejscu dotykamy kolejnej sfery związanej z działalnością grup - sponsoring.
Nie będę zbyt odkrywczy, gdy stwierdzę, że sponsorzy zdecydowanie bardziej wolą wspierać grupy swoimi produktami, niż przekazując bezpośrednio pieniądze. W czasach kryzysowych prawda ta osiąga swoje drugie i trzecie dno - następuje całkowity odpływ gotówki ze strony sponsorów. I uważam, że to również można wykorzystać z powodzeniem dla rozwoju grupy! To jest właśnie ten moment, kiedy możemy postarać się o sponsoring produktowy, który w dłuższej perspektywie może zaowocować wsparciem finansowym dla grupy. Firmy dobrze wiedzą, że dołek kiedyś się skończy i wtedy lepiej być dobrze osadzonym w środowisku, niż zaczynać wszystko od zera. A licencje na soft można wykorzystać w czasie spotkań grupy, podnosząc w ten sposób wartość takich meetingów w oczach grupowiczów.
Zamiast zapraszać na spotkanie prezentera z innego kraju i opłacać jego T&E, można pokusić się o zorganizowanie sesji live meeting, a w przyszłości poprosić o wizytę. Sponsorzy mają swoje listy wybranych ze społeczności specjalistów, których chętnie oddadzą na pożarcie grupom offline. Oczywiście swoich pracowników również chętnie podeślą - w końcu to ich najcenniejszy nabytek, który na pewno wspomni o swoich produktach.
Idąc dalej tym tokiem rozumowania, grupy powinny odpowiadać na obecne potrzeby i dać szansę nowym grupowiczom na szybkie dołączenie do społeczności i zaoferować pomoc w realizacji swojej ścieżki rozwojowej. Zarówno udostępniając możliwości prowadzenia prezentacji, jak i angażując coraz to nowe osoby w rozmaite działania grupy. To czas na rozwój grup i budowanie silnego zaplecza prelegenckiego, z którym można próbować sił na wielu różnych imprezach tak krajowych jak i zagranicznych. To czas na budowanie silnie zintegrowanej społeczności, w której "it's all about people".
Szukasz swojej grupy? Ludzi podobnych do Ciebie, z którymi chcesz pogadać, wymienić się doświadczeniami, pośmiać i zaprzyjaźnić? W tej chwili najszybciej osiągniesz swój cel odwiedzając witrynę grup offline skupionych wokół technologii firmy Microsoft.
I nie, nie jest to płatna reklama grup. Sam mam wiele zastrzeżeń do sposobu działania grup oraz udziału firmy Microsoft w całej tej zabawie, ale jedno wiem na pewno: to właśnie dzięki grupom poznałem wiele wyjątkowych osób, z którymi naprawdę dobrze spędza się czas. I nikt mi tego nie odbierze. Ludzi i wiedzy tam zdobytej.