Witaj na Zine.net online Zaloguj się | Rejestracja | Pomoc

[PL] TechEd IT Forum EMEA 2007

No i po imprezie. TechEd IT Forum EMEA 2007 to była naprawdę udana impreza. Byłem po raz pierwszy na imprezie dedykowanej części specjalistów nazywanej potocznie "IT Pro" i muszę powiedzieć, że to był najlepszy TechEd, na jakim dotąd udało mi się być. Ale po kolei...

Dzień 1 - Witaj Barcelono (poniedziałek 2007-11-12)

Wraz z Konradem Sagała wylecieliśmy z Warszawy samolotem LOT-u przed południem i zameldowaliśmy się w Barcelonie około godziny 15. Jak co roku organizatorzy konferencji podstawili autokary, które dowoziły uczestników konferencji z lotniska do centrum konferencyjnego CCIB. Przy okazji przekonaliśmy się, że korki na ulicach to nie jest problem tylko Warszawy (choć i tak komunikacja w Barcelonie jest lepsza niż w naszym mieście). Niestety, godzina jazdy wykluczyła nasz udział w pierwszych sesjach konferencji. Pierwszy dzień sobie zatem odpuściliśmy. Odstawiliśmy bagaże do mieszkania (nie ma to jak "flat sharing", cena noclegu przy kilku osobach współdzielących apartament schodzi do 30-40 EURO za noc), a następnie udaliśmy się na kolację wraz z pracownikami MS Polska. Kolacja była dość udana i była zapowiedzią kolejnych "parties", które miały miejsce w następnych dniach konferencji.

Niestety, miałem też przykry incydent. Dwie przemiłe panie udające turystki okradły mnie w metrze ze sporej części pieniędzy (użyły metody "na turystkę pytającą o godzinę"), czym lekko popsuły mi wieczór.

Dzień 2 - Influencers Party to jest to (wtorek 2007-11-13)

Ten dzień rozpocząłem z mocnym postanowieniem zawitania na kilka sesji. I udało mi się być na trzech. Na pierwszej z nich Boris Baryshnikov pokazywał nowinki w zakresie monitorowania baz danych i serwera w SQL Server 2008. Sesja interesująca, ale nie porywająca. Liczyłem na więcej (chętnie bym zobaczył Extended Events czy składnię CREATE AUDIT, która ponoć ma się w Katmai pojawić). Potem przyszedł czas na Boba Beauchemin (współpracownik Kimberly Tripp w SQLSkills) i optymalizację zapytań i procedur. Bob jest od lat znakomitym prelegentem, który na najprostszych przykładach potrafi pokazać niemal wszystko, co dotyczy pracy z SQL Server. Tym razem też nie zawiódł. Jego sesja była dość konkretna, choć być może wielu nowych rzeczy się nie dowiedziałem. Trzecią sesją, na której się pojawiłem tego dnia, była sesja o disaster recovery, którą prowadził Paul Randal (mąż Kimberly Tripp, przez 8,5 roku pracował w MS nad silnikiem bazodanowym systemu SQL Server, ostatnio dołączył do Kimberly w firmie SQLSkills). Sesja była ciekawa, zwłaszcza z punktu widzenia administratora. Paul specjalizuje się właśnie w technikach odzyskiwania danych oraz diagnostyki z użyciem DBCC CHECKDB i tym podobnych narzędzi. Sporo ciekawych rzeczy, choć przyznam, że Paul nie jest moim ideałem prelegenta, bo prędkość, z jaką mówi, często przekracza maksymalną prędkość kojarzenia u słuchaczy :-)

Wieczorem odbyło się Influencers Party. Poszedłem tam jako MCT z Niemiec (na formularzu rejestracji na spotkanie nie było opcji MCT - Poland) :-) Sama impreza to dawne MVP Party, tyle że rozszerzone o osoby z tytułem MCT oraz pracowników MS i ludzi pełniących rolę Regional Directora. To było naprawdę udane party. Przybyli na nie ludzie, z którymi spotkałem się rok temu i można było popracować nad angielskim przy okazji dowiadując się trochę o ludziach, którzy mają największy wpływ na społeczności MS w swoich krajach.

Dzień 3 - Polski wieczór (środa 2007-11-14)

Po tym dniu wiele sobie obiecywałem - zarówno względem sesji, jak i względem wieczoru. Po raz pierwszy miała zostać zorganizowana wieczorna impreza dla polskich uczestników konferencji. Ale o tym za moment.

Z samego rana udałem się na interaktywną sesję Boba Beauchemain na temat nowych elementów T-SQL w SQL Server 2008. Sesja była dobra, jak większość sesji interaktywnych. Bob mówił o nowinkach przy naprawdę małej ilości slajdów, a za to z dużą liczbą demonstracji. Trochę zabrakło informacji o niektórych nowościach, szczególnie o spatial data types, ale to był dobry początek dnia. Po lunchu miałem wielką chęć zobaczyć sesję Donalda Farmera poświęconą Business Intelligence (w szczególności data miningowi), ale niestety Donald nie dotarł na czas, a wezwany na szybko Dandy Wayn nie miał wielkich szans na udobruchanie zawiedzionej publiczności (następnego dnia powiedział mi, że nawet nie miał żadnej gotowej demonstracji...). Potem udałem się na sesję Steffana Krause (zbieżność nazwisk z pewnym znanym biznesmenem przypadkowa) poświęconą nowościom w temacie hurtowni danych w SQL Server 2008. Steffan pokazywał ciekawe rzeczy, ale sposób jego prezentacji nie przypadł mi do gustu (ech...) i nie dotrwałem do końca. Ale przynajmniej zobaczyłem optymalizację złączeń w schemacie gwiazdy :-) Na koniec dnia poszliśmy z Konradem na sesję Kimberly i Paula o najlepszych praktykach w procesie upgrade'u z SQL Server 2000 do SQL Server 2005. Konrad był zachwycony, ja może nieco mniej, ale trzeba przyznać, że była to kolejna udana sesja interaktywna. Można było się choć dowiedzieć (o ile ktoś dotąd nie wiedział), że backupy loga nie są w SQL Server 2005 blokowane przez inne backupy (ten fakt wyszedł na jaw przy okazji poruszenia tematu log shippingu).

Po dniu pełnym wrażeń udaliśmy się autokarem podstawionym przez Microsoft pod centrum konferencyjne na Polish Party. Po raz pierwszy w historii Microsoft Polska zaprosił na wspólną kolację wszystkich polskich uczestników konferencji. Duże brawa MS Polska! Kolacja była bardzo udana. Była okazja do wspomnień i do wymiany poglądów. Niektórzy (jak ja) nawiązali ciekawe nowe znajomości z ludźmi z branży (pozdrowienia dla Maćka i Pawła z Postdata S.A.). Po kolacji niektórzy udali się jeszcze na symbolicznego drinka. Zabawa zakończyła się grubo po północy.

Dzień 4 - Speaker Idol (czwartek 2007-11-15)

Czy może być na konferencji taki dzień, że nie pójdziesz na żadną sesję? Tak! Czwartek był dla mnie właśnie takim dniem. Ten dzień upłynął mi dość szybko w Exhibition Hall. Najpierw pomagałem mojemu koledze z Hawajów - Lynedonowi Van Ness - przygotować prezentację na konkurs Speaker Idol. Potem był sam konkurs. Wspaniała sprawa: ludzie zgłaszają się przed konferencją i próbują swoich sił jako prelegenci rywalizując z innymi kandydatami na prelegenta na konferencji TechEd. Zwycięzca konkursu otrzymuje nagrodę w postaci metra (jadąc po grzbietach!) książek oraz zostaje prelegentem na przyszłorocznej konrefencji. To trzeba zrobić i u nas w kraju! Lynedonowi się tym razem nie udało. Był dobry, ale przez moje urządzenie do przewijania slajdów przegrał z Jakobem z Danii. Jakob zresztą też w finale nie dał rady doskonałym w tym roku dziewczynom - wygrała Ilse Van Criekinge z Belgii przed Maral Topalian z Libanu. Za rok ja też spróbuję!

Po obejrzeniu fragmentu konkursu udałem się na rozmowę z szefem organizacji Culminis, do której programu Alliance należy Polska Grupa Użytkowników SQL Server (PLSSUG). Rozmowa była bardzo owocna. Dość powiedzieć, że będę reprezentantem Culminisa na nasz kraj (takim łącznikiem między MS Polska a Culminisem). Udało mi się też zwiększyć szanse na ściągnięcie jakiegoś biegłego prelegenta (SQL Server MVP) na przyszłoroczną konferencję C2C.

Potem przyszedł czas na poznanie Noah Ullmana z Microsoftu. Noah to człowiek, który jest szefem m.in. Piotrka Pysiaka i Ani Filutowicz, czyli moich znajomych z MS Polska. Rozmawialiśmy o przyszłości społeczności w Polsce i o tym, co Microsoft może zrobić, by pomóc grupom takim jak PLSSUG w rozwoju.

Po rozmowie z Noah zostałem poproszony o podzielenie się swoimi uwagami na temat zawartości i użyteczności angielskojęzycznych stron TechNet. W dyskusji brało udział sześć osób (sami MVP i MCT) oraz cżłowiek, który jest odpowiedzialny w Microsoft za zbieranie opinii użytkowników na temat TechNetu.

Koniec dnia konferencyjnego stał pod znakiem sesji Andy'ego Malone'a - zwycięzcy pierwszej edycji Speaker Idol w zeszłym roku. Andy zaczął mocno od porażającego wejścia w rytmie muzyki z filmu "Brave Heart". Potem bardzo dobrze prowadził całą sesję mimo problemów technicznych. Dość rzec, że największa sala w centrum konferencyjnym była wypełniona po brzegi. Jedno, co można zarzucić Andy'emu, to źle wykalkulowany poziom sesji. Sesja była dość ogólna i za dużo było w niej Visty, a za mało Windows Server 2008. Dlatego miałem mieszane uczucia, o czym zresztą potem z Andym rozmawialiśmy. Tak czy owak, Andy zostanie zapamiętany, bo jego show był naprawdę pierwsza klasa.

Wieczorem odbyło się MCT Party. Niestety, tym razem organizatorzy się nie popisali. Na imprezie nie było praktycznie żadnego jedzenia, więc większość osób szybko opuściła lokal. Szkoda. Wieczór skończyliśmy w restauracji McDonalds z Andy Malone'm i Dandy Wayn'em.

Dzień 5 - To już koniec? (piątek 2007-11-16)

Piątek był ostatnim dniem konferencji. Z samego rana dowiedziałem się, że w agendzie pojawiła się sesja poświęcona administracji SQL Server 2008 z użyciem PowerShella. I to była według mnie najlepsza sesja tej konferencji! Bob Beauchemin wspaniale poprowadził interaktywną sesję z ogromną ilością informacji, z wieloma improwizacjami (było nawet śledzenie Profilerem składni wysyłanych przez SMO) i ogólną dyskusją z uczestnikami. Mniam!

I wreszcie przyszedł czas na Maćka Pileckiego. Sesja na poziomie 400 na takiej konferencji to nie byle co. Maciek miał sesję w sali 112 - tej samej sali, gdzie prezentowali tacy showmani jak Steve Riley czy Andy Malone. W największej sali w CCIB! Prezentacja pt. "Dude, Where Is My Memory" była próbą powiedzenia ludziom o czymś, o czym nie usłyszeli jeszcze nigdy na tej konferencji. Trudny temat zarządzania pamięcią w SQL Server 2005 Maciek potraktował bardzo poważnie. Widać było, że zrobił research i miał sporo do pokazania. Niestety, nie pokazał demonstracji (znowu technika wygrała z człowiekiem?). Wielka szkoda, bo skrypty pokazujące metody wykrywania problemów z pamięcią byłyby trafieniem w 10-tkę. Ale i tak po sesji Maciek długo musiał odpowiadać na pytania ludzi, którzy byli naprawdę zadowoleni, że wreszcie ktoś podjął się tego tematu. Wielkie brawa.

Wieczorem doszło do spotkania ludzi z dwóch apartamentów wynajętych przez nas w tym roku. W blisko 10 osób rozmawialiśmy o naszych wrażeniach z konferencji i snuliśmy plany na przyszłość.

W sobotę (dzisiaj) zwiedziliśmy kawałek Barcelony z Konradem. Być może jeszcze dołożę nowe zdjęcia do mini-galerii, do której link znajdziesz poniżej. A już jutro wracamy do domów. I niestety do zimnego klimatu umiarkowanego... Ale co tam, mamy wspaniałe wspomnienia, którymi będziemy żyli aż do następnej takiej konferencji.

Za rok chcę być znowu w Barcelonie! Może i Ty tam będziesz? :-) 

Opublikowane 16 listopada 2007 19:06 przez brejk
Filed under: , ,

Komentarze:

# re: TechEd IT Forum EMEA 2007

17 listopada 2007 23:10 by Łukasz Foks

Świetna relacja!

Pozdrawiam

# re: TechEd IT Forum EMEA 2007

18 listopada 2007 11:39 by Krzysztof Nizioł

Coz powiedziec... Dzieki za relacje, a moze i ja tam bede za rok :)

# re: TechEd IT Forum EMEA 2007

18 listopada 2007 20:45 by mgrzeg

Paweł, po prostu rewelacja!!! :)

Jestem przekonany, ze Twoja wizyta zaowocuje konkretami na konferencji C2C i w trakcie innych wydarzen spolecznosciowych w Polsce.

Zaczynam chyba ciułac grosiki na swoj TechEd, bo zacheciles mnie przepotwornie :)

# Mariusz K??dziora ?? TechEd IT Forum 2007: Dzie?? 5

# AD MMVII - podsumowanie

20 grudnia 2007 10:17 by SQLGEEK

Kończy się rok 2007. Rok pełen zmian i rewolucji w moim życiu. Przyszedł więc czas na małe podsumowanie

# re: TechEd IT Forum EMEA 2007

11 lutego 2008 01:18 by Łukasz

Ta konferencja i A TechEd Developers zawsze co roku o tej samej porze w Barcelonie się odbywa czy jest jakaś zmienność???

# PowerShell, Katmai - dwa bratanki

3 kwietnia 2008 09:27 by SQLGEEK

W zeszłym roku na konferencji IT Forum (pisałem o tej konferencji na moim blogu ) najbardziej przypadła

Komentarze anonimowe wyłączone

About brejk

MVP, MCT, SQL Server geek