Witaj na Zine.net online Zaloguj się | Rejestracja | Pomoc

[PL] Lider - to brzmi dumnie

Ostatnimi czasy mam sporo przemyśleń na temat tego, jaki powinien być prawdziwy lider grupy pasjonackiej (działającej offline). Bynajmniej nie czuję się wzorcem do naśladowania, ale intensywne rozmyślania nad cechami, jakie powinna mieć osoba (współ)prowadząca taką grupę, dają mi okazje do ciągłej ewolucji mającej na celu powolne stawanie się lepszym (?) liderem (?).

Powstawanie i początkowy okres istnienia grupy nie jest tak naprawdę prawdziwym testem dla lidera. Grupę założyć nie jest trudno. Wyznaczasz sobie termin pierwszego spotkania, umawiasz się z kilkoma znajomymi z branży, z forum czy skąd jeszcze i robisz spotkanie w miejscu, którego wynajem jest albo darmowy, albo sponsorowany. Ot, nic wielkiego. Pierwsi prelegenci też zawsze się znajdą (a jak nie, to lider sam poprowadzi pierwszą prezentację).

Prawdziwe prowadzenie grupy zaczyna się na długo po pierwszym spotkaniu. Na początku istnienia każdej grupy działa efekt "wow" (jest coś nowego, ludzie nie są sobą znudzeni, nie ma konfliktów i istnieje potrzeba wspólnego działania), który napędza ludzi przez jakiś czas (zazwyczaj kilka spotkań). Potem wszystko zaczyna zależeć od lidera i jego działań.

Co to znaczy, być liderem? Czy to znaczy, że w grupie ma być ktoś, kto będzie stał na szczycie jakiejś hierarchii i dowodził ludźmi? Hmm, chyba nie do końca tak ma być. Na początku istnienia grupy lider ma tyle energii, że ma ochotę wziąć "na klatę" wszystko, co jest związane z grupą. Potem, w miarę upływu czasu, ten zapał nieco przygasa i pojawiają się pierwsze oznaki "zmęczenia materiału". Ten moment jest szczególnie trudny, ponieważ ważą się w nim losy grupy. Jeśli lider w porę (im wcześniej, tym lepiej) dostrzeże zagrożenia płynące z trzymania "wszystkich sznurków" w swoich rękach, grupa będzie istniała nadal i "wskoczy na kolejny poziom". Prowadzenie grupy to wielka frajda, ale i góra obowiązków. Trzeba planować spotkania, wyszukiwać prelegentów, moderować spotkania, zadbać o oprawę spotkań (zdjęcia, nagrywanie sesji), zająć się stroną internetową grupy. To wszystko to robota dla kilku/kilkunastu osób, a nie dla jednego - choćby najbardziej pracowitego - lidera. I z tego trzeba sobie zdać szybko sprawę. Podzielenie się z innymi zadaniami jest szansą na to, że ludzie zaangażują się w życie grupy. W ten sposób powstaje tak naprawdę całe grono liderów, dzięki czemu po jakimś czasie założyciel i pierwotny lider grupy może zająć się prawdziwym prowadzeniem grupy (podsuwaniem pomysłów, planowaniem strategii działania, wyszukiwaniem potencjalnych prelegentów i osób aktywnych), a nie czynnościami, które i tak muszą zostać wykonane, by grupa egzystowała.

Ktoś mnie zapytał niedawno, dlaczego odsuwam się od mojej grupy - PLSSUG Warszawa (Polish SQL Server User Group, oddział w Warszawie). Otóż, właśnie nie odsuwam się, tylko przechodzę na ten poziom, na którym nie muszę zajmować się grupą jako samotny lider. Pierwsze miesiące działania PLSSUG Warszawa pozwoliły mi wyłonić z grona członków grupy regularnie bywających na spotkaniach (acz nie tylko, na przykład webmasterem jest Krzysztof, na codzień mieszkający w Stalowej Woli, który jednak jest zainteresowany materiałami oraz nagraniami ze spotkań) takie osoby, które mają chęci i predyspozycje, by wziąć na siebie niektóre obowiązki, które dotąd musiałem wypełniać ja. Oprócz niewątpliwego odciążenia lidera nastąpiła tu jeszcze jedna ważna zmiana w grupie. Zatarła się nieco granica między mną, a innymi członkami grupy. Idealna grupa to taka, w prowadzeniu której uczestniczą wszyscy jej członkowie. Oczywiście, taki poziom jest mocno wyidealizowany i, rzekłbym, niemożliwy. Zawsze będzie grupa osób (na ogół o zmiennym składzie personalnym) nie zainteresowanych aktywnym uczestnictwem w życiu grupy i trzeba ten fakt przyjąć do wiadomości.

Jaki więc powinien być, moim zdaniem, prawdziwy lider?

  1. Charyzmatyczny. Bez charyzmy nie ma mowy o zarażeniu innych pasją. Pewność siebie i jasno postawione cele to gwaranty dobrego startu, a w przyszłości wielki plus dla lidera. Charyzma jest niestety cechą, której raczej nie da się nabyć. Z tym się trzeba urodzić.
  2. Otwarty na ludzi. Jeśli nie będziesz w stanie porozmawiać z każdym członkiem grupy (niezależnie od poziomu merytorycznego), nie będziesz dobrym liderem. To ludzie tworzą grupę, nie technologia.
  3. Łowca. Prawdziwy lider jest jak rybak na stawie pełnym ryb. Szuka, łowi i wciąga w sieci. Przykład - na grupie pojawia się nowa osoba, która w trakcie spotkania wykazuje nadprzeciętną aktywność. Prawdziwy lider MUSI poznać tę osobę (a nawet zaproponować jej udział w kolejnym spotkaniu, ale w roli prelegenta). To samo tyczy się wyławiania osób aktywnych online (blogujących, aktywnych na forach i grupach dyskusyjnych).
  4. Społecznik. Cele działania grupy są różne. Jeśli jednak podstawowym celem dla Ciebie nie jest poznawanie ludzi i ich poglądów (wiedza jest tuż obok), nie będziesz dobrym liderem. Nie wspominam nawet o oczekiwaniu jakichkolwiek wymiernych profitów z prowadzenia grupy.
  5. Geek. Ludzie są najważniejsi, ale zapał do odkrywania technologii to cecha, którą musi mieć prawdziwy lider. Nie musisz być mega-ekspertem, ale musisz kochać odkrywanie tajników tego, czym zajmuje się Twoja grupa.
  6. Skromny. Sam jeden grupy nie stworzysz i nie poprowadzisz. Nie przeceniaj nigdy swoich możliwości. Skromność pozwala zjednywać ludzi. Także umiejętność przyznania się do błędu to cecha nie do przecenienia. Po prostu trzeba być człowiekiem :-)
  7. Pracowity. Chyba nie trzeba komentować. Czy będziesz miał pomoc ze strony członków grupy, czy nie, i tak pracy przy grupie będzie zawsze tyle, że rodzina musi Ci wiele wybaczać :-)
  8. ???. Znasz jeszcze jakieś cechy, jakie powinien spełniać lider? Podpowiedz mi!

Te wszyskie cechy są prawdopodobnie jednakowo ważne. Brak którejś z nich może znacząco utrudnić Ci bycie liderem. Obiektywnie nie umiem ocenić, czy szczęśliwie posiadam wszystkie te cechy. Prawdopodobnie nie. Ale przynajmniej wiem, że muszę się cały czas doskonalić.

Celem tej notki nie jest zniechęcanie ludzi do zakładania grup czy do aktywnego udziału w grupach pasjonackich. Celem jest uświadomienie, że działalność grup nie jest czymś, co dzieje się samoczynnie i że gdzieś za kulisami jakaś grupa ludzi wykonuje często naprawdę dobrą robotę. W tym miejscu składam wyrazu szacunku wszystkim aktywistom z grup pasjonackich. Wasze wysiłki nie idą na marne. Dla pasji warto dokonywać wielkich poświęceń.

Na koniec dziękuję Michałowi Grzegorzewskiemu, z którym rozmowy uświadamiają mi co jakiś czas, jak wiele jeszcze można zrobić i jak wiele jeszcze mi brakuje do bycia prawdziwym liderem. Tylko na drodze otwartej dyskusji możemy się nawzajem motywować i uaktywniać te pokłady pasji, które leżą nieodkryte i często marnują się przez długie lata.

Jestem otwarty na dyskusję w temacie. Czekam na konstruktywne uwagi i sugestie.

Opublikowane 6 czerwca 2008 13:27 przez brejk
Filed under: ,

Powiadamianie o komentarzach

Jeżeli chciałbyś otrzymywać email gdy ta wypowiedź zostanie zaktualizowana, to zarejestruj się tutaj

Subskrybuj komentarze za pomocą RSS

Komentarze:

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

6 czerwca 2008 17:04 by mgrzeg

Ha! Zaczales bardzo wazny temat! :)

Ja rowniez mam wiele przemyslen na ten temat i niejednokrotnie o tym rozmawiamy ;)

Mam nadzieje, ze kiedys napisze cos na swoim blogu o tym, ale zanim to nastapi podyskutujmy tu :)

Na poczatek kilka porad dla liderow, ktore spisalem w pazdzierniku:

http://groups.google.com/group/pl-ms-groups/web/howto-grupa-net

Mysle, ze od pewnego momentu lider MUSI czuc sie ODPOWIEDZIALNYM za grupe. Ludzie mu zaufali, uwierzyli w to, co mowi w czasie spotkan i licza na ciag dalszy. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, jednak powiedzenie ktoregos dnia 'zwijamy sie, bo cos tam' i zostawienie grupy samej sobie to ogromna porazka.

Co do charyzmy - masz racje - nie kazdy ja ma. Mozna jednak pracowac nad tym, zeby ludzie byli gotowi Ci zaufac i 'pojsc za toba'. Aktywnosc online na forach, blogowanie, branie udzialu w rozmaitych projektach powoduje, ze jestes 'rozpoznawalny' i ludzie wiedza z kim rozmawiaja i czego moga sie spodziewac. Przychodza na spotkania, bo Cie znaja i chca moc porozmawiac z Toba i Tobie podobnymi. Na wczorajszym spotkaniu grupy mielismy sporo znanych osob - 3 MVP, liderow sqlowych wss, aktywnych blogerow, zwyciezcow konkursow... nie zawsze jest okazja porozmawiac zupelnie normalnie z ludzmi, ktorych sie widzi zazwyczaj po drugiej stronie kabla...

Przez caly czas lider powinien byc PASJONATEM. Lepiej sie slucha kogos, kto 'zyje czyms', niz 'zyje z czegos'. Jak nie ma 'wibracji', to spotkania robia sie szare, nudne i przypominaja raczej szkolenia i 'temat do odbebnienia', a to chyba nie o to chodzi.

Kolejne wazne cechy to MYSLENIE POZYTYWNE i WIARA W LUDZI. Niektore sesje nie wychodza, szczegolnie, jesli jest to pierwsze wystapienie przed wieksza grupa ludzi - i co gorsza - naprawde mocnych technicznie. Lider MUSI pomoc tak poprowadzic sesje, zeby porazka okazala sie sukcesem. Pamietam negatywne oceny jednej z sesji na wg.net, jednak ja szczerze uwierzylem w prowadzacego i mimo wszystko postanowilem Go promowac w dalszej dzialalnosci grupy, poniewaz wyczulem, ze bedzie to bardzo silna 'ostoja grupy'. Nie pomylilem sie i dalsze sukcesy tego prelegenta mozna bylo ogladac w czasie sciezki .NET na C2C, ocenionej BARDZO DOBRZE :)

Lider powinien stawiac AMBITNE cele i dazyc do ich realizacji. Dzieki temu grupa wie dokad zmierza i - przy odpowiednim podejsciu - angazuje sie w pomoc w realizacji tych celow. Ile osob z wg.net gotowych bylo 'ad hoc' zaangazowac sie w pomoc przy C2C? :)

Lider powinien umiec WSPOLPRACOWAC z innymi liderami swojej i innych grup.

Nic... dlugo by jeszcze pisac, ale czas jechac po bilety na pociag na CodeCamp :) Mam nadzieje, ze dodam pozniej cos jeszcze, bo temat jest bardzo szeroki!

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

6 czerwca 2008 23:35 by Jarek

nie obrazajcie sie, ale bylem na paru spotkaniach   zagranicznych grup i bedac na spotkaniu wg.net totalnie sie rozczarowalem i zawiodlem.

Kiedy poszedlem pierwszy raz na spotkanie w stanach nie znajac kompletnie nikogo, wychodzac juz wymienialem maile z paroma ciekawymi osobami i poznalem spora czesc grupy. Tego samego oczekiwalem tutaj. Pierwszy raz na spotkanie wg.net przyszedlem wczesniej i troche zagubiony wszedlem na sale. Mimo ze siedziala tam przy drzwiach cala "smietanka" nikt sie do mnie nie odezwal nawet glupie "czesc".

Reszta spotkania to byly prezentacje i przerwa z ktorej wynioslem sok.

W stanach przerwa byla godzinna i nie byla to przerwa ale "networking time". Byla zrobiona zrzuta na pizze, losowanie ksiazek od sponsorow. Jako ze bylem pierwszy raz  opiekunowe spotkania przedstawiali mnie innym i wkrecali w grupe.

Dla mnie to wlasnie jest cel spotkania, poznanie nowych ludzi - rozmowa, dobra zabawa.

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

7 czerwca 2008 01:29 by mgrzeg

Jarek, piekny komentarz! Trafiasz w sedno i mam nadzieje, ze obecni liderzy grup rozwaza dluzszy networking - cos, o czym mowilem juz kawalek czasu temu, a co nie weszlo w zycie :(.

Jest niestety jeden mankament tego rozwiazania - cos, co min. sklonilo mnie w polowie kwietnia do rezygnacji z bezposredniego prowadzenia grupy. Otoz dluzszy networking oznacza rezygnacje z czesci technicznej (na niektorych grupach w .us jest tylko jedna sesja techniczna, a pozostaly czas - ponad 1.5 h poswieca sie na 'networking', konkursiki, etc.). Prawda jest taka, ze wowczas nie pojawią sie ludzie, bo wiekszosc przychodzi na spotkania jak na darmowe szkolenia, a pogaduchy ich po prostu nie interesuja :(.

Jarek - przyjdz prosze na najblizsze spotkanie grupy, bardzo chetnie porozmawiam z Toba o Twoich doswiadczeniach i oczekiwaniach - wydaje mi sie, ze warto powiedziec to na ktoryms spotkaniu wprost i glosno. Jesli bedzie wiecej takich osob jak Ty, to prowadzenie grupy bedzie czysta przyjemnoscia! :)

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

7 czerwca 2008 15:29 by brejk

@Jarek: I właśnie to, o czym napisałeś, było jednym z bodźców do napisania tej notki! Zgadzam się, że do wzorców z US jeszcze nam daleko, ale trzeba nad tym pracować! Takie komentarze, jak Twój to bezcenny feedback, który, jeśli zostanie odpowiednio potraktowany, może znacząco pomóc liderom w tworzeniu na grupie znakomitej atmosfery. Wtedy nikt nie poczuje się zagubiony. Dzięki za ten komentarz!

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

7 czerwca 2008 23:49 by ziembor

To jest trochę pytanie na temat modelu spotkań i naszych zdolności społecznych (tak, też widziałem ten ból, choć nie potrafiłem tak jak Jarek tego wyartykułować). Z drugiej strony ekstrawertyczny sysadmin tym się różni od introwertycznego, że spogląda na twoje buty a nie na swoje :).

Na pewno warto przemyśleć (zwłaszcza w dużych grupach -- gdzie to będzie tym cięższe, że zajmuje czas) techniki typu co któreś spotkanie np. prośba przelećmy w kółeczku krótkie przedstawienie się ludzi i powiedzenie kto czym się zajmuje i po co tu jest.

Czy może plakietki z imionami? I może rzeczywiście standardowo próbować zbudować pizza time?  

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

8 czerwca 2008 02:31 by Luke

To jeszcze ja dorzucę swoją opinię.

Otóż 27. spotkanie w czwartek było moim pierwszym dotnetowym i pierwszym tego typu w ogóle [ja to ten, który wygrał Vistę na koniec ;)]. Bardzo mi się podobało i z całą pewnością będę teraz pokazywał się na spotkaniach bardzo regularnie. Byłem tam sam i fakt, że nikogo nie znałem, jednak w moim przypadku nie przeszkadzał mi bardzo. Moja przygoda z całym dotnetem się dopiero zaczyna, więc na tym etapie szczerze wątpię czy mogę wnieść coś w życie grupy, może poza opiniami. Z czasem, gdy moje umiejętności wzrosną być może się przydam grupie doraźniej i myślę, że wtedy podłapię "znajomości" ;) Na chwilę obecną ciężko mi kogoś zagaić na spotkaniu - wydaje mi się, że jestem tam najmłodszy, a poza tym nie przystaję doświadczeniem, więc mój udział "aktywny" na razie nie ma jak zaistnieć... Jednakże to tylko mój przypadek. Jeśli ktoś jest doświadczony, jak Jarek - to zdecydowanie warto, żeby trafiał  ktoś taki od razu do grupy aktywniejszych członków. Jak to zorganizować? Moim zdaniem pomysł ziembora z kółeczkiem nie jest dobry. Po pierwsze, co sam wspomniał - czas, a po drugie zdaje mi się, że na spotkaniu jest mimo wszystko dużo nieśmiałych (?) osób, które nie chciałyby się prezentować w ten sposób. Osobiście wydaje mi się, że pizza time, czy może nawet panele dyskusyjne (tematyczne lub nie) są lepszym pomysłem. Być może połączenie jednego z drugim - najpierw krótkie dyskusja/e na jakieś tematy, a później rozmowy czysto kuluarowe. Jednak to wszystko ma raczej rację bytu jedynie po prelekcjach, gdyż mimo wszystko dużo osób zapewne przychodzi i będzie przychodziła na spotkania z powodu wybranych tematów i za pewne dłuższe przerwy pomiędzy wykładami byłby zniechęcające. Ok, to tyle ode mnie.

PS. Jutro/pojutrze na moim blogu znajdzie się obszerniejsza relacja z mojego pierwszego spotkania, także zapraszam [autoreklama :)]

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

8 czerwca 2008 14:41 by mgrzeg

Pare sugestii:

1. Na pewno kazdy ma 'smycz' i do tego plakietke, w ktora mozna wlozyc imie, nazwisko, adres bloga, etc. Ja prawdopodobnie bede przychodzil z taka, ktora dostalem w ramach programu MVP (MS zacheca do noszenia jej), lub wydrukuje sobie jakas z logiem zina. A co! :)). Pytalem jakis czas temu BS o smyczki dla grup i powiedziala, ze sprobuje cos zalatwic. Moze niech BS zalatwia smyczki swoja droga, a my w tym czasie wezmy to, co mamy :) Zatem - przynoscie na spotkania smyczki z wyraznymi etykietkami o sobie i zacheccie do tego ludzi na forach grup, czy tez przy zaproszeniach! :)

2. Rejestracja na spotkanie: koniec z rejestracja w postaci kartka, dlugopis i 'wpisz sie sam, czlowieku'. Nie, teraz siada ktorys z nas - najlepiej ktos z wg.net i plssug i przy wejsciu czlowieka wypytuje o pare rzeczy, wita, etc. Ja moge reprezentowac wg.net i wpisywac ludzi. Wydaje mi sie, ze trzeba dawac w tym momencie ludziom kartki z numerkiem, a potem robic losowanie giftow. Ze strony WG.NET spokojnie mozna rozdawac to, co daja sponsorzy na kazde spotkanie (licencje na R#, kontrolki Telerika, CodeSmith, Visual Studio Prof. od Chrisa, Visty, moze jakies znizki na egzaminy albo kursy, etc. - podzielone tak, ze kazdy bierze numerek do tego, co go interesuje :)). Losowanie - po ostatniej sesji technicznej.

3. Max 2 sesje techniczne, przy czym nie dluzsze niz po 1h. Jesli jedna, to moze byc 1.5h

4. Przerwa na networking - nie krotsza niz 40 min. Niektorzy chca sie poznac, inni chca sie dowiedziec jak rozwiazac jakies swoje problemy. Ten czas to rowniez moment na krotkie prezentacje dla sponsorow.

5. Poczatek spotkania - 18.00, jednak pierwsza sesja - 18.30. Pierwsze 30 min to informacje o grupie, moze nowinki ze swiata, czas na rejestracje, etc. Moze parominutowe 'zine minutes'? ;)

6. Ogloszenia o prace na grupie. Koniec - jesli ktos chce wrzucic takie ogloszenie - prosze bardzo - niech zasponsoruje 'pizza time', lub cos innego, rownie pozytecznego i przyjdzie na spotkanie z krotka prezentacja swojej firmy (max 5min, w czasie 'networkingu'). Budzet HRowcow powinien przewidywac takie formy autoprezentacji :)

7. Prezentacje 20-minutowe ludzi, ktorzy wystepuja po raz pierwszy, lub nie chca robic pelnej 1h sesji - mozna zatem podzielic czas na 1 prezentacje 1h + 2 x 20 min.

8. Sesje mniej marketingowe, mniej teoretyczne, a wiecej 'miesiste'. Tu juz jest bardzo dobrze, ale nie zawadzi powtorzyc :)

9. Na wspolnych spotkaniach wg+plssug .netowcy sugeruja temat, ktory by ich interesowal ze strony plssug i na odwrot :)

10. Jesli nie ma kasiory na pizze od sponsorow, to robimy sciepe po 5pln od kazdego i dwoch z 'liderow', czy 'aktywistow' idzie przez jezdnie po pizze. Nie chodzi o to, zeby sie nazrec, tylko miec 'backgroundzik' integracyjny w czasie networkingu.

Na razie tyle :)

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

8 czerwca 2008 16:03 by brejk

@mgrzeg:

1. Super idea. Przynoszę!

2. Mogę to z Tobą robić :-)

3. Myślałem, że taki model już przeforsowaliśmy...?

4. Nic dodać, nic ująć.

5. To trochę wytracanie czasu (potem krótsze sesje lub networking - zazwyczaj to drugie...).

6. Ja nigdy nie byłem przeciwny ludziom z HR na spotkaniach grup.

7. Ok. Plus prelegent do pomocy oferowany ze strony grupy.

8. To już mamy chyba?

9. Ok. Wybieramy z tematów na witrynie grupy.

10. Nie widzę problemu, bo i tak muszę coś zjeść przed spotkaniem.

11. A może networking jako ostatnia część spotkania (20-21)?

Pozdrawiam

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

8 czerwca 2008 19:03 by arkadiusz.wasniewski

W sobotę byłem na CodeCamp w Krakowie, gdzie miałem okazję trochę porozmawiać z ludźmi z innych grup, posłuchać opinii Chrisa Koeniga na temat integracji ludzi.

Droga powrotna do Warszawy była poniekąd dalszym ciągiem niektórych rozmów. Trzy godziny na ten temat z Michałem i Sebastianem, który ma za sobą uczestnictwo w spotkaniach grup w USA. Niezaprzeczalnym jest, iż mentalność polska różni się od amerykańskiej, co nie znaczy, iż nie można w tej materii nic zmienić. Uwagi dotyczące problemów z integracją z grupą, brak czasu na rozmowy z nowymi osobami są jak najbardziej słuszne - swoją drogą niezły temat dla psychologa i socjologa.

Tak czy siak od spotkania następnego po C2C, czyli od 26 czerwca szykują się (duże?) zmiany - właśnie po to, aby spotkania grupy nie były tylko mniej lub bardziej technicznymi spędami, ale żeby ludzie przychodzili na nie również po to, aby spotkać się ze znajomymi.

Mam nadzieję, iż dzięki temu każdy kto przyjdzie nowy nie będzie się zastanawiał co ja robię tu.

Pozdrawiam

Arek, Warszawska Grupa .NET

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

9 czerwca 2008 01:36 by Marcin Goł

Postaram się wyrazić w tym komentarzu to co już tam padło kiedyś w kuluarach :)

1) Zanim zaczniemy rozmawiać o networkingu, sesjach technicznych, HR i innych takich - warto chyba najpierw odpowiedzieć na pytanie:

W jakim kierunku zmierza Grupa?

Nie oszukujmy się, aktualna społeczność w dużej mierze skupiana jest razem przez wiedzę przekazywaną na spotkaniach. Niestety wprowadzenie większej ilości networkingu nie pomoże robić większej liczby sesji. Ponadto w ostatniej ankiecie PLSSUG więcej osób deklarowało że przychodzą na spotkania z powodu ciekawych sesji niż powodów networkingowych ...

Jest to trudny orzech do zgryzienia i moim zdaniem nie ma co robić rewolucji w kierunku: technologia jest be, networking jest cacy :))) Myślę że to powinna być ewolucja przeprowadzana z udziałem Grupy i dokładnie pod jej dyktando. Aktualnie przed nami czas spotkań wakacyjnych - one mogą pomóc w takich działaniach. Potwierdzam zdanie Arka, 12 będzie jeszcze spokojnie ale od 26 będę zmiany.

2) Wypowiedź Jarka jest ciekawa, prezentuje nie tylko to że tam jest networking ale całe podejście do ludzi/grupy. Niestety u Nas model Grupy znacząco się różni, ale wiem że planowane są zmiany w tym kierunku (spotkanie 26 czerwca).

3) sugestie Michała

1. Mówiąc szczerze myślałem o tym i o jakimś przedstawianiu się ludzi w stylu: "Cześć jestem Marcin i robię to i to" - ale stwierdziłem że poważne osoby mogą się poczuć "nie bardzo" oraz np. jak było w przypadku sesji o MDX gdzie połowa osób była nowa przedstawianie trwało by trochę ... ;/ Więc pomysł odrzuciłem, ale po jeszcze jednym przemyśleniu stwierdzam że zarówno na spotkaniu 12 jak i kolejnych będę miał badge z imieniem.

2. Rejestracja przez osoby trzecie - świetny pomysł (chętnie wezmę w niej udział - ale wydaje mi się że powinna być przeprowadzana już na sali gdzie jest spotkanie). Losowanie nagród - brzmi fajnie ale trzeba mieć nagrody :)) (dajemy 1x nagroda per sesja + 1x losowanie = min 3 nagrody na spotkanie)

3. Myślę że agenda ostatniego spotkania 20min -> 70min -> 20min -> 70min nie była zła.

4. 40 minut? a gdzie to włożysz? zrobisz 20->60->40->60 ??? w 60 minut nie za dużo da się powiedzieć. A znając nasze realia to jest to 45minut sesji + 15 minut pytań ... Myślę że nie ma co szaleć z czasem, no chyba że znowu chcemy wychodzić o 22 ? Można zrobić inaczej np. raz na miesiąc / może 2 - robić spotkania networkingowe wówczas tylko z jedna techniczna a reszta to hr/sponsorami/oferty pracy itp.

5. 30 minut na wstęp to naprawdę za dużo... wiem po sobie ze zaczynając o równej 18 w 20 minut można sie spokojnie wyrobić a czasu jeszcze zostanie. Myślę ze lepiej będzie jak ludzi będą przychodzić przed 18 i wówczas ich będziesz rejestrował.

6. A może dział praca na ms-groups.pl ? Nie mam żadnych "ale" byle nie wyjadały czasu z sesji technicznych.

7. Tutaj bym się zastanowił, jak człowiek nie chce gadać to nie ma znaczenia czy na 20 minut czy na godzinę nie wyciągniesz go ... to może lepiej takie coś że człowiek wychodzi na środek i albo inni mogą mu zadawać pytania o prace albo on sam mówi ;pp i potem taka mała "autoprezentacja" wówczas może ludzie zrozumieją ze gadać tam po drugiej stronie to nie jest takie źle. Albo jakaś forma "zgadywania" tego czym sie kto zajmuje :)) z pytaniami od publiczności a siedzący na środku mówi "tak/nie" :)) Albo wychodzę mówię jestem Franek jestem administratorem baz danych w firmie X, a potem jest 10 minut na pytania z sali żeby sprawdzić czy kolega kłamie czy mówi prawdę :)

8. sesje techniczne już mamy.

9. Ciekawa sugestia. Jak chcesz zrealizować sam wybór? Wybiera lider czy glosowanie na grupie ?

10. ja tam lubie pizze :P

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

9 czerwca 2008 03:23 by Luke

Co do punktów Michała:

1. Jaki jest preferowany "content" plakietki? Imię, nazwisko, adres bloga.. coś jeszcze? Poza tym, pomysł wydaje się być dobry :) (jak będą grupowe smyczki - będzie "lans" :P)

2. Bardziej personalna rejestracja to dobry pomysł - byle nie zabierała za dużo czasu programowego - jak ktoś wspomniał wcześniej, dobrze jakby odbywała się przed 18. Konkursy - o ile będą nagrody, to chyba mogą być, ale nikt się chyba nie będzie specjalnie na nie napalał. W każdym razie miły dodatek.

6. Pomysł ciekawy, ale myślisz, że znajdzie się dużo chętnych oferować pracę?

Co do nie wspomnianych punktów.. Jakoś nie mogę się tego doliczyć czasowo, żeby wychodziło to mniej więcej na 3 godziny.. Może rozpisz swój wymarzony rozkład spotkania - od początku do końca?

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

9 czerwca 2008 09:58 by arkadiusz.wasniewski

Ewolucja, tylko ewolucja. Nie lubię rewolucji. Wolę kontrrewolucje. Są bardziej moralne.

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

10 czerwca 2008 11:24 by mgrzeg

Arek - gdyby nie rewolucja, to grupa prawdopodobnie by juz nie istniala. Nie mowiac o pomyslach typu c2c, etc.

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

11 czerwca 2008 12:12 by arkadiusz.wasniewski

To nie była rewolucja. Jako politolog mogę stwierdzić to autorytarnie. Tylko niech kolega nie mówi, że chce stworzyć nową grupę, nowe społeczeństwa bo się zacznę bać.

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

11 czerwca 2008 14:52 by mgrzeg

Arek - to byla rewolucja :) Dlaczego?

- zmienione zostaly wszystkie stale elementy grupy: liderzy, strona internetowa, sposob prowadzenia spotkan, tematyka (w szerokim rozumieniu), terminy spotkan, miejsce spotkan... dlugo by jeszcze wymieniac.

Nastapila calkowita zmiana filozofii grupy, wspolpracy z innymi grupami, organizowanie wiekszych wydarzen grupy, ktorych do tej pory po prostu w ogole nie bylo! Nie wiem, jak chcesz bronic tezy, ze to nie byla istna rewolucja... :)

A co do tworzenia nowej grupy - nie rozumiem pytania - w koncu jest wg.net, ktorą staram sie wspierac tak jak moge! Zostaje skazany na banicje? ;)

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

11 czerwca 2008 15:59 by arkadiusz.wasniewski

Rewolucja to budowanie nowego na gruzach starego. Z założenia rewolucjoniści dążyli do zniszczenie istniejącego porządku. Konsekwencje bywały różne. Jak mawiał Lenin lepiej zabić 9 niewinnych niż puścić 1 winnego.

Jednocześnie rewolucjoniści dążyli do budowy nowego społeczeństwa (komuniści) lub idealnego człowieka (anarachiści). Z grubsza. O to chodziło w pytaniu ;-) Ukryta zgroza preferencji politycznych he he....

Nie było krwi (w przenośni). Władza przekazywana była pokojowo. Nikt nam nie zabronił odwiedzania poprzednich stron grup. Nikt nie został wyrzucony z grupy. Nie było samokrytyki.

Ewolucja polega na zmianach, nawet dużych czy drastycznych, które nie zmuszają człowieka do wyparcia się przeszłości i nie potępiają w czambuł tego co było.

Nie lubię rewolucji bo jest mi z gruntu obca ideowo.

PS. Społeczeństwo nie istnieje. Liczy się tylko jednostka - Margaret Tchatcher.

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

11 czerwca 2008 16:23 by mgrzeg

Hehe :)

Arek, konczac ten watek 'rewolucyjny' odwolam sie do wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja

Wyraznie stoi tam, ze:

"Rewolucja (z wczesnośredniowiecznej łaciny revolutio „przewrót”) to znacząca zmiana, która zazwyczaj zachodzi w stosunkowo krótkim okresie czasu"

Zmiany nastapily praktycznie ze spotkania na spotkanie, nie trwaly roku, czy 2. W skali czasu zycia grupy to rewolucja.

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

11 czerwca 2008 16:40 by arkadiusz.wasniewski

Fragment definicji wyrwany z kontekstu. To, że niektórzy mylą rewolucję z przełomem i nadużywają słowa (cóż język giętki jest) to za mało. Dziś np. używa się słowa nacjonalista jako inwektywy myląc je ze słowem szowinista. Mogę sobie gadać i zrzymać się na to, ale tak jest. Wszyscy co chcą zwycięstwa Polski w Euro są nacjonalistami. A nie?

Zmiany były mniej lub bardziej znaczące (no właśnie, kwestia jak duże) natomiast mną nie wstrząsnęły. Nie zniszczyły tego co było. Rewolucja cyfrowa ma sens bo zniszczyła telewizor analogowy, klisze, taśmy magnetofonowe. A my co? Zmieniliśmy wygląd strony. Dajcie spokój. Większe zmiany robię rano jak się ubieram ;-)

Jak jeszcze raz mnie ktoś nazwie rewolucjonistą to wyzywam na pojedynek. A jeśli byłem ofiarę (gwoździem nie młotkiem) to jeszcze gorzej dla niego.

Arek

PS. Jak mi jeździ w brzuchu to też się mówi, że ma się rewolucje. I co? No i nic. Bo to tylko jeździ w brzuchu.

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

11 czerwca 2008 18:06 by mgrzeg

Ech, Arek... a Ty dalej swoje :)

Definicja nie zostala wyjeta z kontekstu, mozna to latwo sprawdzic. Zabraklo tylko '.' :P

W definicji rewolucji nie ma slowa o subiektywnym postrzeganiu jej zasiegu, nie mowiac juz o 'wstrzasaniu' kimkolwiek. Nie ma tez slowa o niszczeniu czegokolwiek, ani o sensownosci zmian.

Co do zmian strony, to nie dotyczyly one wygladu i dobrze o tym wiesz :P. Przenieslismy sie ze statycznej strony z komunikatami, update'owanej przez jedna osobe na liste dystrybucyjna z interfejsem webowym. Jesli nie pamietasz starej strony, to jest ona jeszcze dostepna w necie:

http://wawadotnet.aspweb.cz/

a takze ta, po zmianach:

http://groups.google.com/group/wg-net

Funkcją strony przestalo byc 'informowanie o nadchodzacych wydarzeniach', a raczej bezposredni kontakt z ludzmi przy uzyciu maila, dwukierunkowo. To dzieki dyskusjom na liscie strona zaczela zyc, to ludzie ja tworzyli.

Pokaz mi na poprzedniej stronie grupy dyskusje takie jak ta:

http://groups.google.com/group/wg-net/browse_thread/thread/de94488018fce2b8#.

Totalna zmiana filozofii i podejscia do 'strony grupy'. Odsuniecie sie od modelu 'my, liderzy i reszta grupy' w kierunku 'wszyscy tworzymy te grupe'. Spotkania przygotowywane byly ad hoc, w toku dyskusji wielu osob na forum.

I szkoda, ze tego wszystkiego nie dostrzegasz, bo odnosze wrazenie, ze akceptujesz w ten sposob stary model, w ktorym 'liderzy' dystansowali sie do reszty grupy. Obym sie mylil... bo czas bedzie ostrzyc gilotyne i poszukac jakiegos gustownego kapturka ;)

I faktycznie - Ty nie jestes rewolucjonista, bo byles tylko uczestnikiem tych zmian. I jesli o kims mozna w ten sposob mowic, to o mnie, ale ja sie o to nie obraze :P. Ze znanych mi osob inną 'rewolucjonistką' jest Basia Sokolska, ktora calkowicie zmienila sposob, w jaki grupy offline sa traktowane przez MS. Pawel - nie obrazajac - rowniez przylozyl swoja raczke do tego wszystkiego.

I nie darmo uzywam okreslenia 'Wiosna Grup', bo zmiany w spolecznosciach offline w calej Polsce sa po prostu rewolucyjne :). Teraz jedyne co trzeba zrobic, to nadac temu nurtowi jakis bieg i - jak rozumiem - m.in. stad post Pawla.

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

11 czerwca 2008 21:07 by arkadiusz.wasniewski

Nietzsche umarł - Bóg. A poza tym po co te inwektywy? Hę?

PS. Jeśli nie potrafisz zrozumieć różnicy pomiędzy rewolucją a ewolucją to inaczaj: zamiast romantyzmu wolę pozytywizm.

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

11 czerwca 2008 22:14 by brejk

Jakby się było o co spierać... Rewolucja czy ewolucja, jest mi rybka co to, jeśli prowadzi do zmian na lepsze w działaniu grupy :P Notka powstała, bo faktycznie grupy wcale nie wytraciły rozpędu po końcówce zeszłego roku i można się spodziewać, że wzajemnie się nakręcając mogą osiągnąć o wiele więcej jeszcze w tym roku kalendarzowym! Co do przykładania łapek do czegokolwiek - błędów nie popełnia tylko ten, co nic nie robi :P

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

12 czerwca 2008 09:51 by mgrzeg

Pawel - swiete slowa!

Ja mysle, ze fajnie by bylo zrobic spis takich 'good practices' dla grup i ich liderow, moze tez jakies 'warsztaty' w czasie spotkania liderow grup... a robic jest co, oj jest!

Arek - temat dokonczymy w czasie spotkania grupy, co? :)

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

12 czerwca 2008 10:50 by brejk

@mgrzeg: żebym tylko nie musiał Wam sekundować :P A za best practices zabierzemy się może już w wakacje?

# re: [PL] Lider - to brzmi dumnie

20 czerwca 2008 13:27 by Jarek

wow, ale sie narobilo. Wpadne na spotkanie jak tylko bede mogl. Na razie mam kursy w czwartki wiec przez 3 tygodnie odpadam.

Przyjde juz na gotowe :)

Co o tym myślisz?

(wymagane) 
wymagane 
(wymagane) 

  
Wprowadź kod: (wymagane)

About brejk

MVP, MCT, SQL Server geek