Witaj na Zine.net online Zaloguj się | Rejestracja | Pomoc

[PL] C2C’09 – wrażenia na gorąco

Dzisiaj nad ranem wróciłem z nieoficjalnej części konferencji Communities to Communities 2009… Zaraz, czemu ja zaczynam od końca :-)

Wczoraj, w sobotę 14 marca 2009 w Warszawie w budynku Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. Miecznikowej odbyła się konferencja Communities to Communities 2009. Duch pozostał taki sam, jak w roku 2008 – cała impreza była organizowana siłami społeczności. Społeczności stanęły na wysokości zadania. Konferencja była świetna i mógłbym na tym stwierdzeniu poprzestać, ale postanowiłem temat rozwinąć.

Na początek jednak dementuję plotki – nie byłem jednym z organizatorów C2C’09. Co prawda zostałem na zakończenie konferencji, podobnie jak wiele innych osób ze społeczności, wywołany na środek, ale sądzę, że było to raczej swego rodzaju podziękowanie od organizatorów za to, że pomogłem ściągnąć prelegentów na ścieżkę SQL, a na samej konferencji zajmowałem się zagranicznymi prelegentami z tejże ścieżki.

A teraz o samej konferencji…

Już od samego rana było wesoło. Wyruszyliśmy z Maćkiem Pileckim, który akurat był w Warszawie i z którym wieczorem wychyliliśmy symboliczne piwko, do Falenicy, by odebrać Andrasa Belokosztolszkiego (jednego z prelegentów na ścieżkę SQL). Andras ma żonę Polkę i zatrzymał się u rodziny, więc myślę, że jeszcze nie raz go zobaczymy na konferencjach i spotkaniach grup w naszym kraju :-) Nim dotarliśmy do Falenicy, zdążyłem przekonać się, że piwo ze mnie już wyparowało, bo alkomat (tak, tak, o 7:30 w sobotę Policja też pracuje) wskazał 0.00. Potem było już z górki. Zabraliśmy Andrasa, pośmialiśmy się w drodze i zawitaliśmy na właściwym miejscu około 8:30. Był więc czas na pierwszy networking ;-) Ucieszył mnie widok kanapek i automatów do kawy, bo wiedziałem, że w tym roku budżet nie pozwolił na zorganizowanie lunchu / obiadku / pizzy dla uczestników.

Potem była już pierwsza sesja (oczywiście, siedziałem wyłącznie na ścieżce SQL! :-)) – Radek Kępa stanął przed wyjątkowo trudnym zadaniem. Musiał sali pełnej programistów T-SQL przedstawić temat wybitnie dla DBA :-) Dobrze, że Radek nie zapytał, ilu DBA jest na sali, bo chyba by mu ciężej szło. A tak, na dużym luziku przedstawił dość ciekawe rzeczy związane z planowaniem storage’u. Może slajdy nie były "MS confidential", ale wiedza solidna i na pewno sobie slajdy Radzia ściągnę.

W przerwie po sesji Radka okazało się, że Marcin Szeliga przywiózł dwa egzemplarze naszej książki. Przynajmniej miałem okazję rzucić okiem na wersję papierową (dotąd miałem ją tylko w formacie Worda) :-)

Potem była już sesja Andrasa. Solidna bardzo głęboka wiedza na temat tego, w jaki sposób SQL Server 2008 przechowuje dane. Myślę, że takie rzeczy przydają się każdemu, kto choć trochę jest "geekiem". Ta sesja podobała mi się bardziej niż całkiem niezła sesja Andrasa z ZineDay 2008. Ale ostrzyłem sobie ząbki na następne prezentacje.

Po sesji Andrasa postanowiłem trochę pointegrować się z ludźmi i przez to opuściłem sesję Łukasza Grali. Pewnie też była ciekawa, ale niestety, 10-minutowe przerwy nie pozwalały na wiele networkingu, stąd moja decyzja o długiej przerwie na lunch i pogadanki ze znajomymi. Czas minął szybko i bardzo wesoło (głośny stolik na końcu stołówki to byliśmy my!) ;-)

Przyszedł czas na wywiady. Przeprowadziłem wywiad z Andrasem i Allanem Mitchellem. Pytałem o ich wrażenia z konferencji, o to, co możnaby zmienić (Allan jest jednym z organizatorów SQLBits), trochę o technikalia (parę osób prosiło o pytanie o pluginy do SSMS skierowane do Andrasa – wymigał się łobuz ;-)). Wywiad został nagrany, a wideo powinno być za jakiś czas dostępne.

Po wywiadzie i przerwie lunchowej nastąpiło wielkie bum. Zobaczyłem trzy sesje, które wprawiły mnie – jako prelegenta - w porządne kompleksy.

Najpierw Allan Mitchell po raz kolejny pokazał, że jest niedościgniony w temacie SSIS. Mówił o rzeczach niby prostych, ale sądzę, że najwięksi kozacy od transferów danych siedzący na sali nie znali wszystkich chwytów, które Allan zademonstrował w swojej prezentacji. Mała sugestia do osób zajmujących się w MS Polska układaniem agendy na MTS 2009 – może zamiast ściągać drogich prelegentów z USA lub ciągać PM-ów z Redmond, lepiej zaprosić paru takich ostrych zawodników jak Allan? Zrobią sesję na najwyższym poziomie za niekoniecznie wielkie pieniądze. A społeczność polska już człowieka sprawdziła i wie, że jest "niezłym wycinakiem" :-)

Po Allanie wystąpił Marek Adamczuk. Co tu pisać. Kto był, ten wie. Serce mi się cieszyło, gdy widziałem Marka w jego żywiole i w jego najlepszym wydaniu ("idź sobie zły człowieku", "skanuj!" i "szukaj!" rządzą ;-)). Sesja mogła IMHO zadowolić najwybredniejszych. Dynamiczny T-SQL po tej sesji nie ma dla mnie tajemnic :-) Po prostu mistrzostwo świata. Jak to powiedział jeden z uczestników sesji "To jest nasz towar eksportowy". Zgadzam się w całej rozciągłości. Marka trzeba pokazywać szerszej publice i mocno docenić jego wiedzę oraz chęć, z jaką dzieli się tą wiedzą z ludźmi (MVP? ;-)).

"Six sessions? Oh, my…" – słowa Allana mówią same za siebie. Sześć sesji na ścieżkę to była mordercza dawka dla uczestników C2C’09. Ale na ścieżce SQL chyba nikt tego nie odczuł! Powód? Ostatnią sesję prowadził Wielki Mistrz Prezentacji, Marcin Szeliga. Marcin doskonale wiedział, że na szóstej sesji z rzędu, po godzinie 17-tej, ludzie będą już lekko (!!!) zmęczeni i zaoferował im świetną sesję na luzie i z elementami quizu. Czas na tej prezentacji minął mi tak szybko, jak na żadnej innej, a brzuch bolał mnie ze śmiechu, jak rzadko kiedy. Ogromny szacunek, Marcin. To był majstersztyk, a przy okazji wiele osób, w tym ja, dowiedziało się czegoś nowego o blokadach, poziomach izolacji i standardach. Biję pokłon do ziemi po prostu.

Samo zakończenie konferencji też nieźle mnie rozbawiło. Kuba Jałbrzykowski jako konferansjer rozruszałby nawet zebranie ZBOWiD-u (nie uwłaczając), a Maciek Pilecki w roli hostessa… hehe, no cóż, chyba mamy maskotkę PLSSUG :P

I to było na tyle wrażeń na samej konferencji. Naprawdę, świetnie się bawiłem. Gratuluję organizatorom, bo z tego, co wiem, na pozostałych dwóch ścieżkach było także bardzo ciekawie. No i ludzie się integrowali, co do tego nie mam wątpliwości. A to był też ważny cel tego wydarzenia.

W zasadzie jedyne dwie rzeczy, do których mam zastrzeżenia, to za krótkie przerwy (przydałoby się wziąć przykład z SQLBits i robić te 20 minut przerwy między sesjami) oraz brak jednego z głównych organizatorów / organizatorek na oficjalnym zakończeniu konferencji oraz nieoficjalnej części wieczornej z udziałem zagranicznych gości (tak się zachowywać po prostu nie wypada i tyle).

No właśnie, wieczorem w gronie znajomych (także prelegentów zagranicznych) udaliśmy się do restauracji na małe co nieco przeplatane luźnymi rozmowami, niekoniecznie o technikaliach, społecznościach i konferencjach. To wspaniałe uczucie dowiedzieć się, że ci wspaniali prelegenci, którzy zaszczycili nas swoją obecnością i dali kilka naprawdę świetnych prezentacji, są zwykłymi ludźmi, tak jak my. Pogadać z nimi o rodzinach, o planach i o życiu to wielka sprawa. I chyba to jest w tym wszystkich tak naprawdę największą wartością. I właśnie dlatego sądzę, że idea C2C nie upadnie i za rok możemy się znowu umówić na spotkanie w Warszawie :-)

PS. Pstryknąłem telefonem kilka zdjęć. Wrzuciłem je na witrynę PLSSUG.

[EDIT] Byłbym zapomniał :-) Okazało się, że na imprezie robionej przez społeczność można wyżyć o kawie i kanapkach, a uczestnicy nie psioczą na brak lunchu, o ile w pobliżu dostępna jest jadłodajnia oferująca po przystępnych cenach coś do szamania :-) Lesson learned na przyszlosć! [/EDIT]

Opublikowane 15 marca 2009 21:22 przez brejk
Filed under: , ,

Komentarze:

# Relacja z C2C (Communities to Communities) 2009

16 marca 2009 00:00 by . jak .NET by Maciej Aniserowicz

Dzień: 14 marca 2009. Miejsce: Wydział Biologii UW. Wydarzenie: druga edycja konferencji Communities

# Relacja z C2C (Communities to Communities) 2009

16 marca 2009 00:01 by . jak .NET by Maciej Aniserowicz

Relacja z C2C (Communities to Communities) 2009

# re: [PL] C2C’09 – wrażenia na gorąco

16 marca 2009 03:43 by Marcin Goł

Pawle - świetna relacja, cieszę się bardzo że się podobało.

# re: [PL] C2C’09 – wrażenia na gorąco

16 marca 2009 18:11 by Sir Anen

Brawo , edit prawde mówi .

zapraszam na relacje www.anens.pl :D

Komentarze anonimowe wyłączone

About brejk

MVP, MCT, SQL Server geek